login

Szczecin

Słowa Roshiego 9

Moi drodzy,

Sytuacja zmienia się codziennie, a także liczba zarażonych osób. Czy ten nowy wirus koronowy faktycznie wpływa na nasze życie, czy tylko o nim mówimy?
Dzisiaj są urodziny Buddy, Budda urodził się i przebudził do pierwotnego umysłu człowieka. Ucząc nas, w co możemy powinniśmy wierzyć, nie jako jakąś filozofię, w którą można wierzyć, ale mówił o własnych doświadczeniach. Kierowani jesteśmy tymi słowami, będąc objętymi miłością Buddy, w tych niepewnych czasach, możemy doświadczyć głębokiego spokojnego stanu umysłu.

Urodziny Buddy nazywane są również świętem kwiatów. Na tę ceremonię napisałem wiersz, w którym wyrażam moją wdzięczność.

Kwiaty się śmieją, śpiewają ptaki
To jest sceneria, którą teraz widzimy, kwitnący kwiat Sakury-wiśni, ptaki śpiewają wszędzie, stają się coraz bardziej codzienne. Śpiewając pustego umysły, kwitnąc pustego umysłu. Jeśli uważnie słuchamy natury,
Całkowicie uwolniony od wszelkich wątpliwości.
Wszystkie te obawy społeczeństwa zostają zapomniane i porzucone.
Opuszczająć łono czyniąc siedem kroków
Słyszenie tego nie wystarczy, potrzebne moje własne słowa.
Mówi się, że Budda przeszedł 7 kroków po narodzeniu, symbolizując chodzenie po całej ziemi. To oczywiście nie miało miejsca. Oznacza tylko, że Budda urodził się z tym wielkim ekspansywnym umysłem. Budda wskazał prawą ręką na niebiosa, a lewą ręką na ziemię i powiedział: Tylko ja istnieje na tym świecie. Nie ma Boga, który by nas straszył, ani zła, które mogłoby na nas z zewnątrz wpływać. Wszystko jest tworzone przez ludzi. W dzisiejszych czasach jest wiele niepewności, wiele zmartwień, które objawiają się w chorobach. Widzimy wieści o umierających ludziach i oczywiście może się tym martwić. Ale w tym momencie musimy wyraźnie zobaczyć, jak powinniśmy reagować w takich okolicznościach? Jak powinniśmy na to spojrzeć? Uważnie zobaczcie, nie pozwalajmy, aby te zmartwienia rosły w naszym umyśle, osadzajmy się w sobie i przekazujemy naszą mądrość, od razu stawiając czoła zmieniającej się rzeczywistości. Nie możemy wpaść w panikę i zamartwiać się. My, ludzie, musimy wziąć odpowiedzialność. Wszyscy 7, 5 miliardów ludzi na tej planecie, wszyscy musimy obudzić się w prawdzie, a stamtąd zmierzyć się z problemami i podjąć wysiłek na drodze do ich rozwiązania.
Tracąc to wszystko przez sześć zmysłów
Wszyscy mylą te słowa, nie traktujcie ich jako własnej prawdy, jedynie myśląc o sobie, o swojej satysfakcji, o własnym spokoju ducha - wielkie nieporozumienie. Nie daj się powstrzymać interpretacji tych słów.

W co powinniśmy wierzyć, każda osoba musi to zrewidować dla siebie. W dawnych czasach Konfucjusz powiedział: „Nauczałem na różne sposoby, ale ludzie mnie nie rozumieją. Przestanę teraz nauczać. „Jego uczniowie odpowiedzieli:„ Nie możesz tego zrobić. Jakkolwiek uczysz, ludzie nie zrozumieją. Ale jeśli przestaniesz uczyć, ludzie nie będą wiedzieli, w co wierzyć ”. Konfucjusz odpowiada: „Ten świat nie mówi, nadchodzi wiosna lato jesień i zima, wszystko porusza się naturalnie bez pomyłki. Liście urosły i opadły ponownie. Zimą na całym świecie jest cicho. Niebiosa nie mówią ani słowa, ale natura porusza się swoim własnym biegiem. ”

Co sprawia, że ​​kwiat kwitnie wiosną? Co sprawia, że ​​liście rosną, zmieniają kolor jesienią? Nie wiemy, co je porusza, ale nie wiedząc o tym, widzimy zmieniające się pory roku.

Są katastrofy, w których wiele osób traci życie, a następnie rodzi się nowe życie. Kiedy widzimy, jak porusza się natura, jak zmieniają się pory roku, dostrzegamy prawo, które za nimi stoi.

Kiedy Budda miał umrzeć, powiedział swoim uczniom: Nauczyłem was prawa nietrwałości. Co w związku z tym? "Ponieważ nikt inny nie odpowiedział, Anurda Sonja przemówił i powiedziała: „Nauczyłeś nas ośmiokrotnej ścieżki. Otrzymaliśmy waszą mądrość i dobrze wiemy, że ludzie urodzili się, aby cierpieć, dlatego że gromadzimy. Jedynym wyjściem jest poznanie tego nieruchomego stanu umysłu. Musimy podjąć wysiłki i pracować nad naszą mądrością. Wszyscy dobrze zrozumieliśmy twoje nauczanie. ” - „Jeśli zrozumiałeś, to mogę wejść do Nirwany.” Wszyscy zaczęli płakać, a ponieważ tak bardzo płakali, Budda ponownie podniósł głowę i powiedział: „Czy nie powiedziałeś, że zrozumiałeś prawdę? Wszyscy, którzy się urodzili, umrą. Takie jest prawo. Jeśli postrzegamy to z osobistego małego widoku, popełniamy błąd. Ale patrząc na cały obraz, jest to prawem. Umrę. Nie można iść wbrew prawu, ale prawda, którą urzeczywistniłem, nie jest ciałem i będzie żyć wiecznie. To właśnie nazywamy Dharmą, nie można tego dostrzec naszymi oczami, a ludzie rodzą się i umierają, takie jest prawo. Jeśli zatrzymajmy się na postrzeganiu zjawisk, nie zobaczymy całego obrazu.

Te słowa Buddy są postrzegane przez mnichów z Azji Południowo-Wschodniej jako wskazania. Codzienne życie Buddy jest postrzegane jako nauka, dlatego życie zgodnie z przykazaniami jest prawdą.

Zen ma inny punk widzenia, musimy obudzić stan umysłu Buddy, jego doświadczenie. Nie dajmy się zwieść samemu sobie, ideom, jeśli możemy posmakować tego ogromnego stanu umysłu, w którym możemy znaleźć prawdę Buddy. Nie szukając jedynie własnego szczęścia, ale jak mówi się w sutrze Vimalakirti, światło świecy nie świeci samo dla siebie, ale świecąc dzieli swoje światło na otoczenie. I to światło przynosi jasność temu światu. Gdy jest ciemno, niewiele widzimy. Tylko w jasności nasza mądrość może funkcjonować. Stamtąd jesteśmy w stanie rozwiązać problemy. Świeca świeci, ale sama się zużywa. Świeca spłonie, ale da światło innej świecy, w której ten sam płomień będzie nadal płonąć i oświetla otoczenie mądrością. Płonące światło rzuca światło na innych i w ten sposób będzie żyć przez innych.

Tak powiedział Budda, moje ciało umrze, ale możesz wziąć swoje doświadczenia i pokazać prawdę innym. Biorąc tę ​​prawdę i pozwalając światu się rozjaśnić. Zatem nasze własne światło jest tym, co możemy przekazać. Nie żyjemy dla szczęścia samych siebie, ale dla wszystkich istot i aby stało się to rzeczywistością, nie możemy przestać podejmować wysiłków. Tego nauczył nas Budda.

Uczeń zapytał Unmon: „Czym jest ciało Dharmy?” - Unmon odpowiedział: „Roppushu”. Znaczenie słowa to „nie znajduje się w sześciu”. Jeśli wyjaśnimy te słowa, liczba 6 oznacza nasze sześć zmysłów. Widzenie słuchu, wąchanie degustacji, dotykanie myślenia. Te sześć zmysłów łączy nas ze światem na zewnątrz. Widzimy świat postrzegany, słyszany, pachnący, smakowany, dotykany. Unmon nie powiedział tego pojęciowo. Wykracza poza koncepcje i mówi o naszym własnym istnieniu, jeśli spoglądamy na to z filozoficznego punktu widzenia, popełniamy duży błąd. Widząca energia życiowa, słysząca energia życiowa, pachnąca energia życiowa, dotykająca energia życiową, myśląca energia życiowa - roppushu. Przez cały dzień spotykamy wielu ludzi, wiele sytuacji, słyszymy wiele informacji, naszą własną energią życiową jest właśnie to roppushu. Od rana do nocy, od nocy do rana, stajemy się tym roppushu. Stajemy się nim całkowicie, wypełniamy nim cały wszechświat. Nie trzeba próbować zrozumieć naszego życia, ale po prostu nim być. Dzięki tej rzeczywistości stajemy się widzeniem i słyszeniem, stajemy się jednym ze zmysłami. To doświadczenie jest najważniejsze. Nie pozostając przy dualistycznych ideach, nie poprzestawaj na nich, ale w społeczeństwie stawiaj czoła rzeczywistości i nie będąc przez nią pomieszanym, tu odnajdziemy naszą ludzką wartość. A zdolność przekazania go innym jest naszą ludzką odpowiedzialnością.

Proszę zobaczcie to z miejsca w którym Budda i Unmon są żywi, porzucając wąska percepcję i stawiając czoła temu, co jest tuż przed nami. Nasze wysiłki przynoszą naszą mądrość. Jaśniejąc tą mądrością na innych, dlatego nie możemy przestać podejmować wysiłków.


Due to Roshi's busy schedule this year, we are currently not accepting any new questions at this time

Your question to Harada Roshi

Characters remaining 1000

Please check previous questions before submitting to avoid duplication

Submit question