login

Szczecin

Słowa Roshiego 19

Teraz powoli umysł każdego z nas, stabilny umysł, stał się najważniejszy.

Nałożono nam wiele ograniczeń. Nadszedł czas, aby sprawdzić naszą prawdziwą esencję.

Jestem wdzięczny za 27 osób ćwiczących codziennie w Sogenji, pracujących nad pogłębieniem, oczywiście, siedzę z nimi codziennie w Zendo. Wszyscy zdają sobie sprawę z tych trudnych czasów, powietrze w Zendo jest rześkie, a esencja postrzegana w Sanzen pogłębia się jeszcze dalej. Ludzie uczą się żyć i wyrażać z tej głębokiej esencji.

Zaczynamy zazen od sprawdzenia naszej pozycji, którą można zobaczyć i skorygować z zewnątrz. Po ustabilizowaniu postawy musimy skupić się na oddychaniu. Zaczynamy od głębokiego oddychania dolną częścią brzucha. Te aspekty to tylko wejście. Jeśli nie rozwiniemy naszego samadhi, nie możemy doświadczyć prawdziwej esencji zen.

Samadhi nie jest oczywiście intoksykacją. Możemy ćwiczyć to nawet w pracy, gdy żadne obce myśli nie odciągają nas od tego, co robimy. Staliśmy się całkowicie tym, co robimy, dlatego możliwe jest w nim ostre funkcjonowanie. Samadhi należy ćwiczyć nie tylko w zendo, ale także w naszym codziennym życiu. Możemy wtedy pozostać nieporuszeni podczas naszego codziennego życia i pracy. Ta esencja pozwala nam ostro widzieć, co jest przed nami, i wtedy możemy odpowiednio działać. Takie właśnie jest znaczenie samadhi.

Hakuin Zenji mówi podczas napomnień Rohatsu, od 1 do 4 dnia uczy oddychania i kieruje rozwojem samadhi. Czwartego dnia mówi o sześciu różnych sposobach oddychania podczas zazen, których sam nauczył się od Tendai Chisha Daishi, ale podstawy nauczania można znaleźć u Buddy. Nie tylko siedzenie zazen z pustym umysłem, ale korzystania z oddechu sussokan, nauczał tego również Budda.

Sussokan - liczenie oddechów - to początek, ale cel można znaleźć w zuisokkan - podążaniu za oddechami. Kiedy rozwija się samadhi, naturalnie przełączamy się z sussokan na zuissokan. Nie musimy tak naprawdę ćwiczyć zuisokkan, ale dzięki rozwojowi oddechu i koncentracji wchodzimy do niego naturalnie. Dlatego nie ma potrzeby analizowania oddychania.

Oddychanie zmienia się w zależności od sytuacji i sposobu poruszania się. Nasz oddech odpowiada ruchowi ciała, gdy idziemy szybko, oddech staje się szybszy. Jednak podczas wszystkich działań powinniśmy odczuwać pewne napięcie, pełnię w naszym tanden. Jeśli skupimy się w ten sposób, nasze oddychanie może pozostać głębokie, również gdy nasze ciało jest w ruchu.

To nasza przepona ma zasadnicze znaczenie dla wzmocnienia i pogłębienia oddechu, ale kiedy jesteśmy przyzwyczajeni do oddychania z naszego tandenu, każdy ruch jest jak masaż narządów wewnętrznych. Wydech jest silny, a wdech wchodzi naturalnie. Zaczynamy ćwiczyć od świadomości mentalnej, ale z czasem nie potrzebujemy już tej świadomości. Po prostu będziesz podążał za nurtem, ponieważ będziesz w samadhi. Właśnie to nazywa się zuisokkan.

Hakuin Zenji mówił, że dobrze jest znać te dwa rodzaje oddychania. Nie potrzeba nic więcej skomplikowanego. Ten świat postrzegamy jako rzeczywisty tylko dlatego, że nie widzimy jego prawdziwej istoty. Porusza nas sytuacja tego świata. Kiedy esencja jest bardziej dojrzała, powoli widzimy, że to wszystko tylko przemijające zjawiska, ciągle zmieniające się okoliczności. W ten sposób nie jesteśmy wyciągani z centrum na zewnątrz.

W Sutrze Diamentowej Budda powiedział:

"Tak myślcie o tym ulotnym świecie:
Jak gwiazda o świcie, bańka w strumieniu
Błysk pioruna w letniej chmurze,
Migocząca lampa, fantom i sen."

Jest to oczywiste i tak właśnie widzimy świat, gdy dojrzewa nasze zazen. To nie ma być melancholijne w stosunku do świata, ale takie by wyraźnie widzieć ten świat z nieruchomego miejsca. Takie jest nauczanie Buddy i rzeczywiste doświadczenie, kiedy zazen dojrzewa. Możemy zebrać wszystko z powrotem do naszego centrum.

Szósty Patriarcha nauczał o zazen, aby nie dodawać żadnego osądu o dobrze lub złu do świata zewnętrznego, to nazywa się siedzeniem. Patrząc wewnątrz, pozostać nieruchomym, to jest zen.

Wewnątrz nie uznajemy istnienia żadnego cienia. Wszystkie emocje, które przechodzą przez nasz umysł, przestają przychodzić im głębiej siedzimy zazen. To jest ważny punkt. Nie oznacza to, że tracimy świadomość. Wypróbuj to samemu.

Wiele osób doświadcza bólu nóg, podczas siedzą zazen. Kiedy nasza koncentracja staje się silniejsza, ból nóg nie staje się już przytłaczający. Najlepszą postawą jest siedzenie w pełnym lotosie, albo chociaż w pół lotosie, aby linia kręgosłupa od kości ogonowej mogła unieść się do czubka głowy. Głowa unosi niebiosa, tanden rozciąga nas wszędzie, czyniąc nas pełnymi energią. To pionowe podniesienie od kości ogonowej do głowy eliminuje ból nóg. Pomaga także odciążyć miejsca, w których utknęła energia. Kiedy siedzimy przez wiele godzin zazen, łatwo możemy spowodować napięcie ramion i szyi, ale z tym wewnętrznym rozciągnięciem, napięcie to zanika.

Nasz umysł pozostaje bez myśli, pozostajemy stabilni i spokojni. Ćwiczcie samadhi, nie tylko podczas siedzenia, ale także podczas działania. Najważniejsze jest poczucie tej esencji dla siebie. Nie ma nic, za co moglibyśmy być bardziej wdzięczni niż zazen, ponieważ zazen może nas uwolnić i odświeżyć, czerpiemy korzyści z esencji samadhi.


Due to Roshi's busy schedule this year, we are currently not accepting any new questions at this time

Your question to Harada Roshi

Characters remaining 1000

Please check previous questions before submitting to avoid duplication

Submit question